Lo siento mucho…
Nie lubię owijać w bawełnę (za długo), więc od razu to napiszę: mój blog o erasmusie w Alicante niestety, ale umarł śmiercią naturalną. (nie płaczcie!)
Łatwo to zauważyć zerkając na datę ostatnie wpisu… No niestety, prawda jest taka – przynajmniej w moim przypadku – że pobyt na erasmusie nie polega na spędzaniu sporej ilości czasu przed kompem, a jeżeli już siedziałem przed nim, to po prostu nie miałem wewnętrznego imperatywu, żeby dzielić się moimi kolejnymi przemyśleniami. Szczerze mówiąc nadal nie wiem co było powodem takiego, a nie innego, stanu rzeczy – no ale wyszło, jak wyszło.
Tak czy siak, wielce prawdopodobne, że po powrocie do PL odpale zupełnie inny blog, tym razem już regularnie update’owany – przynajmniej póki co mam zapał (oby nie okazał się słomiany).
A no i info dla osób, które myślą o erasmusie w Alicante – ale nadal mają sporo pytań i problemów:
Piszcie śmiało do mnie na maila – postaram się pomóc, jak tylko będę mógł: pawt87[[malpka]]gmail.com
Dzięki za uwagę i do ‘usłyszenia’!
Paweł.
Loading...